19:00· 13 PAŹ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Spotkanie pomiędzy Chilli Amigos, a ACTIVNYMI Gdańsk było anonsowane jako hit czwartoligowych zmagań. W zapowiedzi duży nacisk położyliśmy zarówno na rys historyczny, jak i statystyki. Obojętnie jakich założeń byśmy nie przyjęli, wychodziło nam na to, że będzie to bardzo wyrównane spotkanie i trzeba przyznać, że się ani nie pomyliliśmy, ani tym bardziej nie zawiodło. Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla drużyny, którą wskazaliśmy jako faworyta. Chwilę po pierwszym gwizdku sędziego, ‘Amigos’ prowadzili bowiem… 8-2. Myślicie, że to bezpieczna przewaga? Już po chwili Chilli popełniło sporo błędów oraz mieli bardzo duże problemy z przyjęciem zagrywki Macieja Adamskiego. W efekcie tego – już po chwili mieliśmy remis po 13 i do stanu 17-17 mieliśmy wyrównaną walkę. Jako pierwsi na prowadzenie wysunęli się ACTIVNI, którzy po punktach Michała Galińskiego oraz Kacpra Drewko, wysunęli się na prowadzenie 20-17. Choć w końcówce zrobiło się jeszcze nerwowo (20-19), to ostatnie słowo należało do ACTIVNYCH (21-19). Po nieudanym pierwszym secie, w którym Chilli Amigos roztrwoniło przewagę, team Pawła Kalety wyciągnął wnioski. Set zaczął się co prawda identycznie – od wysokiego prowadzenia Chilli, a następnie wyrównania przez ACTIVNYCH. Inny był jednak epilog, bo druga część seta to wyraźna przewaga Chilli Amigos, którzy wygrali środkową partię do 13. To oznaczało, że o zwycięstwie musiał zadecydować trzeci set. Do pewnego momentu wszystko układało się idealnie dla ‘Amigos’, którzy objęli prowadzenie 14-11. Już po chwili wszystko zaczęło się jednak obracać przeciwko nim. Po kilku atakach świetnie dysponowanego Jakuba Koniecznego, ACTIVNI wysunęli się na prowadzenie 18-17, a następnie – po chwili cieszyli się z wygranej seta do 17. Po ostatnim gwizdku sędziego w obozie ACTIVNYCH zapanowała dawno nie widziana u nich euforia. Brawo – z pewnością poniedziałkowa wygrana da wiatru w żagle ekipie Artura Kurkowskiego.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Chilli Amigos
ACTIVNI Gdańsk








