19:00· 25 MAR, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Sami nie wiemy jak ocenić dotychczasową postawę ACTIVNYCH w sezonie Wiosna’25. Z jednej strony team Artura Kurkowskiego pozostaje jedną z trzech drużyn, które w czwartej lidze jeszcze nie przegrały i jest to z pewnością powód do dumy. Z drugiej zwracamy uwagę na fakt, że póki co – ACTIVNI nie mieli najtrudniejszego terminarza, a mimo to – zgubili już dwa punkty. We wtorkowej serii gier byli oni zdecydowanym faworytem konfrontacji z BVT Gdańsk, gdzie tak jak wspominaliśmy w zapowiedziach, atmosfera była przed spotkaniem dość gęsta. Jakby tego było mało – w spotkaniu zabrakło etatowego ‘sypacza’ drużyny – Mateusza Cencelka i w pierwszym secie, z konieczności na rozegraniu wystąpił kapitan drużyny – Grzegorz Żyła-Stawarski. Od początku spotkania faworyzowana ekipa ACTIVNYCH nie miała problemów z tym by objąć wysokie prowadzenie. Raz, że sami grali bardzo dobrze, a dwa – pomagali im w tym gracze w białych strojach, którzy namiętnie walili po outach (16-8, 21-14). Środkowa odsłona to niespodziewany zwrot akcji. Na rozegraniu w tej partii zobaczyliśmy Dawida Pipczyńskiego. Choć na początku ‘Bobrom’ nie szło zbyt dobrze i zaczęli seta od stanu 1-5, to już po kilku minutach mieliśmy remis 8-8. Choć wynik w środkowej odsłonie był na styku to trudno tu mówić o jakiejś podniosłej atmosferze czy świetnym graniu. Ot, drużyny sobie pykały i w miarę równo zbliżały się do końca seta. W drugiej części środkowej partii zespół Artura Kurkowskiego miał potężne problemy z wyprowadzeniem ataku, a to w połączeniu z solidną grą rywali – doprowadziło do wyrównania w setach (21-19). Ostatnia odsłona rozpoczęła się lepiej dla ‘Bobrów’, którzy prowadzili już 8-4 i w meczu zanosiło się na ogromną niespodziankę. Po chwili przebudzili się jednak ACTIVNI, którzy doprowadzili do wyrównania po 9, a w dalszej części seta uzyskali przewagę i w konsekwencji, wygrali partię do 16.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ACTIVNI Gdańsk
Speedway AWKS








