20:00· 27 MAR, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Po niezbyt wymagającym terminarzu, który od początku sezonu miała ekipa ACTIVNYCH Gdańsk, zespół Artura Kurkowskiego mierzył się w środę z rywalem, który był już zdecydowanie mocniejszy niż zarówno Pekabex, jak i Kruk Volley. Ba, w naszym odczuciu to właśnie BL Volley był faworytem spotkania. Warto zaznaczyć tu fakt, że był to mecz szczególny dla Wojciecha Łuczkowa oraz Damiana Skrzęty, którzy w przeszłości przez kilka sezonów bronili barw ACTIVNYCH. Początek spotkania rozpoczął się idealnie dla ‘Tygrysów’, którzy objęli prowadzenie 8-4 i ich gra, nawiązując do nazwy drużyny, naprawdę była Bez Lipy. Po kilku atakach Kacpra Kwiatkowskiego, ACTIVNI zdołali po chwili ‘wrócić do gry’ (12-12). Dalsza część seta to szarpana gra obu zespołów. A to prowadzenie objęli gracze BL (15-12), a to ACTIVNI, którzy mimo prowadzenie 18-16 nie potrafili postawić kropki nad ‘i’z zaprzepaszczając tym samym dużą szansę na wygranie seta. Choć mieli w górze kilka piłek, które wykończyłyby rywali, to jednak albo trafiali w siatkę albo w aut (21-19). Środkowa odsłona to prowadzenie ACTIVNYCH 15-11, po którym wydawało się, że będą w stanie doprowadzić do wyrównania. Dalsza część to jednak błędy ACTIVNYCH, po których wzięli oni czas by przerwać serię BL zanim ta rozkręci się na dobre. Cóż – nie udało się. Po atakach Adama Czapnika czy Przemysława Kłudkowskiego, BL odrobił straty, a nawet wysunął się na prowadzenie 19-16, po którym drugi punkt w meczu trafił na ‘Tygrysie’ konta (21-18). Ostatnia odsłona to partia, w której ACTIVNI nie wykazywali już woli walki. Set, w którym zostali stłamszeni przez przeciwników. Zostali zepchnięci przez tygrysa do narożnika klatki i czekali na nieuniknione. Te oczywiście nastąpiło. BL najpierw wyszli na prowadzenie 15-11, a następnie sięgnęli po komplet oczek.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
ACTIVNI Gdańsk
BL Volley








