21:30· 9 WRZ, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
To, co nie zawsze udawało się graczom z Malborka w poprzedniej edycji, teraz wyszło im doskonale i to razy dwa. Mowa tu rzecz jasna o tym, że w minionym sezonie team Szymona Szymkowiaka miał problemy z tym by ogrywać rywali za komplet oczek, co finalnie miało swoje przykre konsekwencje. Jednym z rywali, z którym ‘Niebiescy’ musieli się dzielić była wówczas ekipa Złomowca. W poniedziałkowy wieczór, 22 BLT Malbork najpierw odprawiła ‘z kwitkiem’ beniaminka rozgrywek – Challengersów, a następnie – Złomowca Gdańsk. No właśnie, prawdę mówiąc wydawało nam się, że z tym drugim rywalem pójdzie zdecydowanie lepiej. Na przestrzeni kilku sezonów, team Witka Klimasa bardzo często pokazywał charakter i to, że nie pękał przed wyżej notowanymi rywalami. W poniedziałkowy wieczór tej walki zabrakło, ale jak to mówią – ‘gra się tak jak przeciwnik pozwala’. Ten pozwalał z kolei na bardzo mało. Już na początku rywalizacji, gracze w niebieskich strojach wyszli na prowadzenie 11-4 i tym samym ‘ustawili tę partię’. Choć w dalszej części, ‘Miedziowi’ poprawili swoją grę, to o korzystnym wyniku nie mogło być mowy. Środkowa odsłona to jeszcze większa dysproporcja. Po ataku Marka Pilarka, na tablicy wyników było już 12-6, a nauczeni doświadczeniem z pierwszego seta wiedzieliśmy, że ‘Niebiescy’ już tego nie wypuszczą. Ostatecznie po kilku chwilach cieszyli się z drugiego, wygranego seta (21-13). Niemoc ‘Złomków’ była widoczna również w ostatniej partii, która choć zwiastowała nieco ciekawszy obraz gry (8-8), okazała się tylko czymś na wzór ‘fata morgana’. W skrócie – była złudzeniem. Kiedy bowiem graczom z Malborka przypomniało się, że do swojej ‘twierdzy’ mają około godzinki jazdy, postanowili podkręcić tempo, czego efektem była wygrana do 16, a całego meczu 3-0. Brawo. 6 punktów. Lider. Czego chcieć więcej?
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
22 BLT Malbork
Złomowiec Gdańsk








