20:00· 18 MAR, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Po pięciu punktach w pierwszym dla ‘Lotników’ tygodniu w SL3, team w niebieskich strojach przystępował w poniedziałek do dwóch kolejnych pojedynków w sezonie Wiosna’24. Tym razem naprzeciw 22 BLT stanęły ekipy Maritexu oraz Złomowca Gdańsk. Patrząc na historię oraz to jak obie ekipy radzą sobie w obecnym sezonie, pierwszy mecz miał być dla ‘Niebieskich’ teoretycznie łatwiejszy. Cóż. Był łatwy i to nawet bardzo. Niestety dla Maritexu, ale powoli staje się to normą, a sam Maritex wygląda jak ledwo człapiąca zwierzyna, rzucona na pożarcie wygłodniałym drapieżnikom. Ilekroć bowiem w obecnym sezonie Maritex gra mecz to za każdym razem kończy się tak samo. W łeb. W łeb. W łeb i w poniedziałkowy wieczór, a jakże – w łeb. Pisząc pół żartem pół serio rozważamy czy Maritex nie powinien mieć tygodnia – dwóch przerwy. Wszystko po to by w szybkim czasie nie pobić rekordu Marcina Najmana w przyjmowaniu kolejnych ciosów na czaszkę. Sam mecz? Momenty Maritex miał. Tak było do stanu po 14 w pierwszym secie, ale finał był taki, że zespół Michała Pietrasika przez dłuższą chwilę nie mógł zrobić przejścia i finalnie przegrał do 15. Błędy w ataku. Błędy w ustawieniu. Błędy w przyjęciu. Błędy w rozegraniu. Błędy w komunikacji. Błędy na zagrywce. Błędne myślenie. Tak, to siedem grzechów głównych Maritexu, choć tego typu wyliczankę bez końca mogłyby kontynuować nawet dzieci bawiące się tego dnia na trybunach. Dramat w trzech aktach. Drugi set bez forsowania tempa padł łupem niebieskich do 14. Ostatnia odsłona to jeszcze mocniejsi ‘Lotnicy’, którzy jechali na duracellach, podczas gdy ich rywale korzystali z baterii słonecznych zapominając niestety, że w poniedziałek przez cały dzień pogoda była do dupy. Finał tej partii to wygrana ‘Lotników’ do 11 i całego meczu w stosunku 3-0.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
22 BLT Malbork
Maritex








